Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
....:::Z PAMIETNIKA PRACOWNIKA:::...
powered by: blog4u

Jesteś 22463 gościem,
witaj w moim świecie.


MENU

StRoNa GlOwNa
Wpisów w księdze: 1
Wpisali się: KsIeGa GoScI
Wpisz się: DoDaJ sIeBiE
Archiwum
2007
Sierpień
Kwiecień
Marzec
Luty
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień

Linki
http://lol2aparatki.blog4u.pl
http://time-is-valauble-thing.blog4u.pl
http://princess-lafee.blog4u.pl
http://tokiohotel-best.blog4u.pl
http://moje.wjo.pl
http://monializa.blog4u.pl
http://ronaldo.blog4u.pl
http://szablons.blog4u.pl
http://tokiohotel.de
http://edycia4.blog4u.pl
http://happy-doll.blog4u.pl
http://luba.blog4u.pl
http://ayana.blog4u.pl
http://linkin-park-the-best.blog4u.pl
http://wilcze-lzy.blog4u.pl
***sennik***
don't werry be happy
fajny blogasek heh
http://happy-tree-friends.blog4u.pl
http://malutka-dorotka.blog4u.pl
http://lista.blog4u.pl
http://sabine.blog4u.pl
http://mozemoze.blog4u.pl
http://ida-xavier.blog4u.pl
http://firs-long.blog4u.pl
http://theadisim.blog4u.pl
http://jestem-tu.blog4u.pl
http://soniule3ka.blog4u.pl
http://to-tylko-awaria.blog4u.pl
cos o avril laving
szalony siwat ashi13
WPADNIJCIE I DAJCIE KOMCIA
to jest moja fotka z zdjeciami wpadajcie heh :P
Ulubieni






DoDaJ dO uLuBiIOnYcH


O mnie:

Mój mail:


*IMIE:
OLIWCIA
*KSYWKA:
BULI
*DATA URODZENIA:
12.02.1990
*ZWROST:
168
*RODZENSTWO:
STZRSZY BRAT
*KOLOR WLOSOW:
BRAZOWY
*KOLOR OCZU:
NIEBIESKI
*HOBBY:
TANIEC
*ULUBIONY KOLOR:
GRANAT BIALY CZARNY
*ULUBIONY PRZEDNIOT:
WF BIOLOGIA HISTORIA
*CO LUBIE:
SLUCHAC MUZYKI GRAC :p
*CZEGO NIE LUBIE:
HAMSTWA ZULI PROSTOTY KOWAL
*CO LUBIE:
WYGLUPIAC SIE ROBIC PRZYPAL ITP.
*ULUBIONY ZOSPOL:
NIVANA GREEN DAY KARMAH
8ULUBIONY WYKONAWCA:
RIHANNA C BOOL AKON
*MOTTO:
ZYC TO ZNACZY ISTNIEC A STNIEC TO
TRYLKO DLA KOGOS
*KILKA SLOW O SOBIE:
MILA WYLUZOWANA Z POCZUCIEM HUMORU
*************************************** POZDRO DLA MOICH WWSZSTKICH ZIOMKOW HEHE:P




....:::Z PAMIETNIKA PRACOWNIKA:::...

PONIEDZIALEK
- Dostalismy komputery. To takie telewizorki z pudelkiem ikawalkiem harmonii. Fajne sa.
WTOREK
- Caly dzien siedze przed komputerem. Chyba sie popsul.
SRODA
- Przyszedl nasz kierownik i wlaczyl komputer do gniazdka.
CZWARTEK
- Dzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostalem sie na 10 level. Ale Zlotówa byl lepszy. Padl na 12-tym.
PIATEK
- Nie moge przejsc 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostane na noc.
SOBOTA
- Rano przyszli policjanci. Zona zglosila moje zaginiecie. Na razie zamieszkam u Zlotówy.
NIEDZIELA
- Bank zamkniety. Nie moge sie doczekac poniedzialku.
PONIEDZIALEK
- Dzisiaj szkolenie. Razem ze mna idzie Zlotówa i Bromba. Wykladowca zalamal sie juz po 10 minutach. Cos jednak wynieslismy z tego szkolenia. Ja mam piekny komplet dlugopisów, a Zlotówa nowy rzutnik.
WTOREK
- Nareszcie mamy kserokopiarke. Przy pierwszym uruchomieniu Zlotówa naswietlil sobie oczy. Pó?niej Bromba postanowila odbic sobie slownik. Teraz czekamy na nowa kserokopiarke. I na powrót Bromby ze szpitala.
SRODA
- Alarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktos zostawil podejrzana reklamówke w toalecie. Saperzy ja zdetonowali. Teraz potrzebny bedzie remont WC, a nasz dyrektor bedzie musial jeszcze raz zrobic zakupy.
CZWARTEK
- Wyplata. Postanowilem zaszalec. Kupilem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choc na druga musialem pozyczyc.
PIATEK
- Razem z Ziutkiem jedziemy w delegacje. Niestety, mój rower ma przebite kolo, wiec Ziutek bierze mnie na rame. Po drodze zatrzymujemy sie na nocleg. Spanie na swiezym powietrzu ma swoje dobre strony.
SOBOTA - Delegacja bardzo sie udala. Wszyscysmy sie fajnie bawili. Najgorzej bede wspominal Izbe Wytrze?wien.
NIEDZIELA
- Rano okazalo sie, ze ukradli nam sluzbowy rower. Do domu wracalismy wiec na piechote.
PONIEDZIALEK
- Mamy nowa pracownice. Postanowilismy wymyslic jej jakas ksywke. Po 3 godzinach intensywnego myslenia juz ja mielismy. Nazwalismyja: Nowa.
WTOREK
- Nowa dzisiaj nie przyszla. Podobno zrezygnowala z pracy. Towina Zlotówy. Nie kazdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot 10 zlotowy.
SRODA
- Bromba wrócila ze szpitala. Ale trafil tam Ziutek ze skomplikowanym zlamaniem kosci sródrecza. Upadla mu jakas kartka i poprosil Brombe, zeby sie odsunela. Wtedy ona poszla mu na reke.
CZWARTEK
- Z okazji wdrazania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazal nam pisac na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisala Bromba. Na moim tez juz brakuje miejsca.
PIATEK
- Czyscimy komputery. Okazalo sie, ze kierownikowi chodzilo o cos innego. Za to teraz komputery w ogóle juz nie dzialaja. Moze woda byla za goraca?
SOBOTA
- Nareszcie lykent. Zbieramy ze Zlotówa grzyby. Odchodza razem z tynkiem. Na niedziele zostanie nam juz tylko przedpokój.
NIEDZIELA
- Rano wpadl do nas sasiad z góry. Do czasu wyremontowania sufitu bedziemy mieszkac we trzech.
PONIEDZIALEK
- Spóźnilem sie do pracy. Wszystko przez te korki. Juz mi sie calkiem przetarly. Bede musial sobie kupic jakies inne buty (Ale drugi raz juz nie kupie sandalów. W zimie.).
WTOREK
- Zostalem wlascicielem komórki. Ze Zlotówa juz nie dalo sie mieszkac.
SRODA
- Zginal mój zszywacz. Nikt sie nie cahce przyznac. Ale ja podejrzewam Brombe. Ma nowa sukienke.
CZWARTEK
- Pogodzilem sie z zona. Ziutka. Moja zada rozwodu. Rozprawa jutro.
PIATEK
- Siedzimy z zona przed sala rozpraw. Nagle slychac, jak sedzia krzyczy do wo?nego: powódke! Idziemy do domu. Nie bedzie nas sadzil jakis pijak.
SOBOTA
- Bylismy na imieninach u Bromby. Strasznie sie wymalowala i wystroila. Wygladala jak pisanka. Zlotówa tak jej powiedzial. Wtedy ona zaproponowala, ze ugotuje mu jajka. Zlotówa jakos dziwnie zbladl. Jajek w kazdym bad? razie nie bylo. Byla kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii.
NIEDZIELA
- Jakos dziwnie sie czuje. Dowiedzialem sie równiez, ze Bromba jest w szpitalu. U Zlotówy nikt nie odbiera. Pewnie pojechal na ryby.
PONIEDZIALEK

- Ciagle kiepsko sie czuje. Lekarz powiedzial, ze to zatrucie, wiec dzisiaj siedze w domu. Postanowilem poogladac sobie telewizje. Niestety, wieczorem juz nie moglem nic ogladac. Sasiedzi zasuneli zaslony.
WTOREK
- Jestem w pracy. Wszyscy juz wyzdrowieli. Milo popatrzec na znajome twarze. Zeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zaslaniala.
SRODA
- Zainstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Cola. Albo mamy straszne szczescie albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucajacy monety zawsze cos wygrywaja.
CZWARTEK - Zab mnie strasznie rozbolal i w naglym przyplywie odwagi poszedlem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze juz nie bylo sladu. Wyskoczylem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichs 5 km wyjalem z zeba wiertlo. Po jakims czasie dogonil mnie dentysta. Samochodem. Znalazl mnie po szlaczku z czesci jego aparatury, jaki za soba zostawilem. Jej splacanie zajmie chyba reszte zycia. Moich dzieci i wnuków. Za to zab juz mnie nie boli.
PIATEK - Dla poprawienia wystroju biuraBromba przyniosla jakies zielsko w... doniczkach. Zlotówa jak to zobaczyl, strasznie sie ucieszyl. Powiedzial mi, ze to marihuana i zaczal robic skrety. Fajny mial odlot - po tym jak to Bromba zobaczyla. Zreszta, to nie byla wcale marihuana, tylko jakies paprotki.
SOBOTA - Poszedlem z Bromba i Zlotówa do kina.Bromba przyniosla wiadropopcornu. Ale cholera nie chciala sie podzielic. Mielismy miejsca w pierwszym rzedzie. Po reklamach Zlotówa zwymiotowal, ja caly seans plakalem (choc to byla komedia), a Bromba dostala zeza rozbieznego.
NIEDZIELA
- Pojechalismy ze Zlotówa na ryby. Ale smazalnia byla zamknieta. Pojechalismy wiec do mieszkania Zlotówy. Skonczylo sie jak zwykle: na sledzikach i wyborowej.
PONIEDZIALEK - Bromba powiedziala, ze napilaby sie herbaty. Ja na to, ze ja tez. Niestety, herbaty nie ma juz od dwóch tygodni.
WTOREK
- Dzisiaj Zlotówa zrobil wszystkim herbaty. Byla jakas dziwna, jakby ziolowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie maja juz lisci. Przeciez to jeszcze nie jesien.
SRODA
- Po pracy poszlismy z Ziutkiem na mecz. Bylo extra. Pilkarze poczatkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej polowie juz bardzo szybko poruszali sie po boisku. Za nimi zas gromada kibiców. Padly tez bramki. Obie. W ogóle atmosfera byla bardzo goraca. Za to caly czas schladzaly nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu duzo pamiatek: policyjny kask, palki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od lawki na plecach, wybite dwa przednie zeby, jakies szaliki.
CZWARTEK
- Nudy. Gdyby Zlotówa niechcacy nie podpalil biurka kierownika, dzien bylby na straty. Na kierowniku dlugo jeszcze utrzymywala sie piana. Nie tylko ta z gasnicy.
PIATEK
- Ziutek przyszedl dzisiaj bardzo wesoly. Co prawda nie minelo jeszcze 48 godzin, ale go juz wypuscili. Jutro nasza druzyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecal, ze mi cos przywiezie.
SOBOTA
- Dzisiaj pierwszy raz w zyciu lecialem. Potracil mnie samochód. Ciezarowy. Kierowca ciezarówki bardzo sie wkurzyl i zaczal mocno trzasc drzewem na którym wyladowalem. Gdyby mu w miedzyczasie nie ukradli wozu, kto wie jak by to sie skonczylo.
NIEDZIELA
- Nareszcie zdjeli mnie z drzewa. Strazacy to super goscie. Zabrali mnie na akcje. Nie wiem, dlaczego sie smiali. Przeciez ten kot którego zdjeli z drzewa nie byl wcale do mnie podobny.
*****************************************************


eeh wasz ukochany tygrysek:*
16:16:08 20/12/2006
[Powrót]
DaJ kOmCiA dLa TyGrYsKa A nIe PoZaLuJeSz:*


{powrot}
natalka
17:53:30 22/12/2006
brak www

masz swietnego bloga!!!!!!!oby tak dalej!!!!!!!fajnie piszesz!!!!dodaje do ulubionych i zapraszam na moj www.natalkaxxxlove.blog4u.pl

IP: 83.8.122.66